IKEA zawsze uaktywnia marzenia
Gdyby ktoś pięć lat temu zapytał mnie o wizję szczęścia, wymieniłabym pewnie całą listę czynników, których niby potrzebuję, aby je osiągnąć. Dzisiaj coraz częściej łapię się na tym, że ta lista się skraca – nie tylko dlatego, że jej część została odhaczona. Przede wszystkim z tego względu, że postrzegam szczęście coraz mniej materialnie – nie sądzę, aby własny jeep, mokasyny zaprojektowane przez Chiarę Ferragni, czy jednorazowe surfowanie przy najpiękniejszej Australijskiej ...